Lekkie płatki śniegu spadają na ziemię
Wirują i tańczą, jak gibkie tancerki
W wietrznych piruetach zrzucają swe brzemię
Małe, białe, zimowe i zimne iskierki

Płatki śniegu we włosach i na mojej twarzy
Stopione prawie całkiem, jak brylanty błyszczą
Twoje spojrzenie obietnicą, że się zdarzy
znów co już się zdarzyło, pragnienia się ziszczą

Oczy wpatrzone we mnie, w oczach radość płonie
Tak, twoja jestem, dzisiaj, jutro i niezmiennie
Daj mi swe przemarznięte z mrozu, czułe dłonie
Ogrzeję je od żaru płonącego we mnie

Blisko tak, przytuleni, spoglądamy w okno
Gdy tymczasem tam ogień na kominku płonie
A na dworze choinki w swym cierpieniu mokną
Tymczasem tu zapach choinki każdy chłonie

Mróz na szybach maluje swoim pędzlem białym
Nie z tego świata obrazy kwiatów oraz liści
Przy kominku, przy winie, będę sercem całym
Nadzieję mieć, że moje marzenie się ziści


Contact Us / Kontakt z nami
skaner@skaner.net / +1 519 641 8894