|
Krzywa Bronka Na Parnas cię wyniosła, klajniacka Warszawa Tyś sprytna złodziejka, Krzywą Bronką zwana Wielce przebiegła, bezczelna i cwana W złodziejskim fachu, byłaś niezrównana . Każdego okraść mogłaś , zabrać mu klejnoty Od Lwowa poczynając, tworzyłaś szlak złoty Dbałaś o swą legendę, madonno wędrowna Znana z wyczynów, od Lwowa do Kowna Złodziejskie plany, wprowadziłaś w życie Kradnąc w pociągach, usypiając skrycie O barwnych wyczynach, w gazetach pisano Za tobą nowy, list gończy wysłano Ludzie z cyrkułu, dopaść ciebie chcieli Zastawiali sidła, lecz cię nie ujeli Wsypał cię złodziej Antek, zazdrością targany Na trzy lata Syberii, splotły cię kajdany Uciekłaś z syłki, spłacić dług sowicie Pod Mirowską Halą, skończył Antek życie Ferajna Urków, wciąż z ciebie jest dumna Kresem głośnych afer, jest mogiła Brudna Oszuści i złodzieje, za wzorzec cię mają Licząc, że w zaświatach, z Tobą się spotkają Myślą także o tym, że gdy zajdzie potrzeba Skradnie klucz do bramy, z czyśćca wprost do nieba |