|
Wielką batalię ostatnio stoczyłem Spamu z peceta się w końcu pozbyłem Wyrzuciłem wszystko bez żadnej ściemy Zaczęły się wtedy prawdziwe problemy Wszystko wspak działa, sam nie wiem czemu Wirus się zakradł do mego systemu Z pozoru niegroźny w działaniu szatański Najgorszy z wirusów, sam koń trojański Nikt nie wie co w środku on skrywa Zaś na ekranie dzieją się dziwa Szukam przyczyny po wszystkich plikach A on się to pojawia to raptem znika Sam nie wiem co się teraz stanie Biegam kursorem po całym ekranie Po stole, jak piany, uganiam się z myszką Czekam aż wreszcie, skończy się to wszystko Znalazłem sposób na te wieści złe Zacząłem wciskać guzik delite Jak łatwo się mówi tak łatwo przychodzi Lepiej nie mogłem sobie zaszkodzić Biedziłem się ciężko do samego rana By pozbyć się wreszcie złośliwego trojana Nie trzeba było żadnych dział czy armat Wystarczyło zrobić zwyczajnie format |