|
Za oknem zamieć ciemno i szaruga W celi cieplutko kumpel da ci szluga Można by powiedzieć, w to mi graj A jednak to nie jest, wymarzony raj Jeden lubi spokój i absolutną ciszę To zapewniają mu kumple i klawisze Nikt nie chce narazić się na szwank Bo wszyscy wiedzą jak wysadził bank Drugi chce schudnąć jedząc słodycze Trzeci skąd wziąć dziewice na prycze Czwarty dyskretnie już podkop szykuje Tylko on jeden w tej celi pracuje Za kratą gdzieś wybucha wojna Bezpieczna jest tylko cela spokojna Jednak ta sielanka niedługo trwa Bo ciało i dusza do wolności pcha Tunel więc kopie za krokiem krok Mimo że jest zimno i panuje mrok Dla wszystkich będzie wielki szok Gdy po wyjściu zrobi kolejny skok Tunel kopał według kompasu Miał on prowadzić do pobliskiego lasu Gdy jednak miało dojść do finału Odkryto saperkę wykrywaczem metalu W tunelu mokro i miejsca niewiele Teraz doceni ciepłą i obszerną celę Sytuacja jego niewiele się zmienia Na wolność wyszły tylko jego marzenia |