|
Stoi sobie w środku miasta Kolubryna ogromniasta Stoi sobie , wypoczywa Aż tu ktoś na alarm wzywa Coś się zaraz będzie działo Wytoczyli wielkie działo Wszyscy siedzą jak na grochu Na czas nie dowieźli prochu Pan na zamku wielka sknera O proch kłócił się generał Znikły z zamku wszystkie kule Niemal jak w ruskim cyrkule Kapral śledztwo przeprowadził Majorowi się naraził Gdyż pan ma jor miał nawyki Robić z kul tych, żołnierzyki Zawsze na planszy, wygrywał boje Ćwiczył strategię ataki i podboje Tymczasem proch już dostarczono Wsypano w działa czeluści łono Dla działowego, największy ból Gdy do armaty nie ma kul Teraz na rozpacz nie była to pora Wsadza do lufy armię majora I jak szrapnelem razi armię wroga W okopach została tylko trwoga Epizod jest, zupełnie nie znany Gdzie zwyciężył, żołnierzyk ołowiany Odważny działowy skończył marnie Major odznaczony za swoją armię Morału tutaj, zupełnie nie trzeba Poświadczą ci, co poszli do nieba! |