W małym pokoju w łóżeczku przy ścianie
Spał mały chłopczyk niepewny co się stanie
Często mówiono: psotnik musi to być wielki!
Wszystko rozkręcał, wbrew zakazom rodzicielki

Gdy zegar na ścianie cicho tykał nocą,
on patrzył uważnie — z badacza ochotą.
„Ciekawe co w środku wywołuje takie stuki
I już  rozbierał go w imię nauki

Mama widzi że  filiżanka jest  pobita
Aleś  narozrabiał" - westchnęła kobita
A chłopiec   tłumaczy z  niewinną miną
Sprawdzałem, czy porcelana  jest gliną.

Rozkręcił latarkę, otworzył radio stare,
Namęczył się mocno z wielkim zegarem.
Gdzie inni widzieli zwykły przedmiot w domu,
On pytał jak zrobione? dlaczego? Po co to komu?

Czasem coś spadło, czasem coś i pękło,
Czasem coś znikło, czasem gdzieś uciekło.
Lecz w oczach miał zawsze iskry gorące
Jaśniejsze niźli latem na łące słońce

Aż kiedyś tata spojrzał na niego z uwagą
Gdy nagle stanął nad rozkręconą wagą
To nie jest psota, niech nikt nie burczy
Tak zaczynają mali badacze i twórcy.”

Bo kto świat rozkręca z wiedzy ciekawością,
Później go poskłada z mądrością i radością.
Uwierzcie że ten chłopiec, co psocił tak wiele,
Może zbudować  rakietę w niedzielę. 

Więc jeśli usłyszysz dziecko z pytaniem
Co tkwi w zegarku, w gwiazdach, a co w kranie
To przede wszystkim twoje  jest zadanie
Zrozumieć dlaczego pyta i odpowiedzieć na nie

Bo nie zawsze to psota, lecz odkrywcy odwaga
To tylko ciekawość co zrozumieć pomaga
Przed ciekawskim, świat  stoi otworem
Może zostać uczonym, nie jakimś potworem.


Contact Us / Kontakt z nami
skaner@skaner.net / +1 519 641 8894