NIE WYSTARCZY PATRZEĆ OCZAMI

Sklepy, które specjalizują się w sprzedaży żywności importowanej z Polski bądź produkowanej w Kanadzie, ale tak, by jak najbardziej przypominała smakiem to, do czego wielu mieszkających tutaj Polaków ciągle tęskni, mają w ofercie również prasę i książki. O jednej z publikacji książkowych, od niedawna w sprzedaży, mówi Skanerowi Danuta Szmidt, jej mieszkająca w London autorka.
NIE  WYSTARCZY  PATRZEĆ  OCZAMI
Książka mojego autorstwa “Droga ku życiu”, wydana przez Studio Astropsychologii w Białymstoku, dotyczy różnych aspektów ludzkiej egzystencji. Miłość, cierpienie, przeznaczenie, uzdrawianie, umieranie – to tylko niektóre z tematów poruszanych w mojej książce.
Tendencje do narzekania są czymś tak powszechnym w tym świecie, jakby zupełnie nie można było bez nich żyć. A właściwie to do czego są nam one potrzebne? Czy rozwiązały kiedyś czyjeś problemy? Myślę, że w pierwszej kolejności powinniśmy wyeliminować je z naszego życia, gdyż poza tym, że niczego nie rozwiązują, to na dodatek czynią z nas ludzi-ofiary. Zatem żeby nie uchodzić za takiego człowieka w tym świecie, trzeba nauczyć się żyć bez narzekania.
Skąd takie zainteresowania?
Będąc młodą osobą doświadczyłam zdarzenia, którego nie sposób wytłumaczyć racjonalnie. Zdarzenie, które miało miejsce blisko czterdzieści lat temu, spowodowało, że zaczęłam mocno zastanawiać się nad życiem i śmiercią. Z czasem chęć poznania tego, co nieznane, przesłoniła wszystko inne w moim życiu – i tak już jest po dziś dzień. Stałam się niestrudzonym poszukiwaczem prawdy – dotyczącej ludzkiego życia. Moje poszukiwania przeplatane są niezwykle ekscytującymi doświadczeniami, które – podobnie jak moje sny – ale nie te zwyczajne, które śnię każdej nocy, lecz te nadzwyczajne, których człowiek może doświadczać jedynie na głębszym poziomie – są inspiracją do poszukiwań i odkrywania tego, co zostało przed nami ukryte.
Czy to pierwsza publikacja, czy było coś przedtem?
Jeśli chodzi o książkę, to jest to moja pierwsza książka. Natomiast wcześniej pisałam – i nadal piszę – artykuły, które publikowane są w Stanach Zjednoczonych.
Jak udało się znaleźć wydawcę w czasie, gdy o to coraz trudniej, gdy dużo ludzi wydaje książki we własnym zakresie?
Zanim odpowiem na to pytanie, chcę zaznaczyć, że książki tej nie wymyśliłam. Ja nawet nie zamierzałam jej pisać. To, co doprowadziło do jej pisania, zaskoczyło mnie samą. Chodzi bowiem o to, że książka miała zaistnieć i zaistniała, gdyż takie było jej przeznaczenie.
Natomiast jeśli chodzi o wydawcę, to tak naprawdę nawet nie musiałam go szukać. Otóż po napisaniu pierwszych kilkunastu rozdziałów pomyślałam sobie, że właściwie dobrze byłoby rozejrzeć się za wydawnictwem. Postanowiłam jednak najpierw sprawdzić w sieci, co na ten temat mają do powiedzenia tak zwani eksperci. To, co przeczytałam, niestety, nie było budujące. Pomyślałam więc sobie: “W co ja właściwie zostałam wplątana? Przecież gdybym miała wcześniej na ten temat jakiekolwiek pojęcie, to w ogóle nie przystąpiłabym do pisania książki”. Byłam naprawdę rozczarowana.
Zwróciłam się wtedy do Ducha Świętego z zapytaniem, czy zdaje sobie sprawę z tego, jakie realia panują w tym świecie? Chwilę później zdjęłam z półki kilka książek i rozłożyłam je przed sobą. Następnie zadałam sobie pytanie: “Które z wydawnictw wybrałabym, gdybym tylko miała taką możliwość?” Nad odpowiedzią nie zastanawiałam się długo – zdecydowanie wybrałam Studio Astropsychologii w Białymstoku i to z kilku powodów.
Następnego dnia w pierwszej kolejności zadzwoniłam do wybranego przez siebie wydawnictwa. Po dłuższej rozmowie z redaktorem zostałam  poproszona o przesłanie tego, co już napisałam. Wszystko to, co działo się później, przeszło moje wszelkie oczekiwania. Zbyt długa to jednak historia, by opowiedzieć ją w tym miejscu. Ale postaram się zrobić to – choćby tylko częściowo – na spotkaniu, które odbędzie się 13 listopada tego roku o godzinie 19:00 w Bibliotece Centralnej przy ulicy Dundas 251. Temat spotkania, którego organizatorem jest London Public Library, to “Jak uwolnić się od cierpienia?”.
Co jeszcze Panią interesuje?
Moje zainteresowania dotyczą wielu dziedzin, o niektórych z nich nie omieszkam wspomnieć podczas spotkania, do którego szczególnie pragnę zachęcić osoby mające odwagę spojrzeć na siebie i świat w odmienny sposób.
Generalnie mówiąc, moje życie to pasja odkrywania rzeczy powszechnie nieznanych, zagadkowych i tajemniczych, a na to składa się naprawdę wiele.
Kiedy odkryłam, że świat nie jest tym, czym myślałam, że jest – a ja nie jestem tym, z czym się wcześniej utożsamiałam – natomiast życie nie jest tym, co o nim myślałam – a śmierć nie jest tym, co o niej wiedziałam – zrozumiałam, że nie wystarczy patrzeć na wszystko tylko oczami i słuchać jedynie uszami.
Od kiedy jest Pani w Kanadzie, w London?
W Kanadzie, także i w London, jestem od roku 1999.
Gdzie można znaleźć Pani książkę?
Jeśli chodzi o London, to można kupić ją w sklepie Alicia’s Fine Foods lub wypożyczyć w London Public Library.
Od redakcji: Fragmenty w ramkach pochodzą z felietonu Danuty Szmidt pt. “Myśli, które myślisz”, opublikowanego 27 lipca ubr. w wydawanym w Chicago “Dzienniku Związkowym”.
RAMKI:
1.
Tendencje do narzekania są czymś tak powszechnym w tym świecie, jakby zupełnie nie można było bez nich żyć. A właściwie to do czego są nam one potrzebne? Czy rozwiązały kiedyś czyjeś problemy? Myślę, że w pierwszej kolejności powinniśmy wyelimi-nować je z naszego życia, gdyż poza tym, że niczego nie roz-wiązują, to na dodatek czynią z nas ludzi-ofiary. Zatem żeby nie uchodzić za takiego człowieka w tym świecie, trzeba nauczyć się żyć bez narzekania.
2.
[...] człowiek nawet nie zdaje sobie sprawy, do jakiego stopnia niszczone jest jego życie tylko za sprawą myśli. Oczywiście są myśli i Myśli. Jedne z nich ściągają nas w dół, a drugie wynoszą w górę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>